<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Chirurg Mikołaj Bogoraz — laureatem nagrody stalinowskiej">
<author_1="gr">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-18">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Powszechny rozgłos uzyskały dokonywane przez Bogoraza tzw. operacje replantacji kończyn, dotkniętych złośliwym nowotworem — sarkomą. Dotychczas w wypadkach wykrycia złośliwych nowotworów w kolanie względnie łokciu amputowano całą kończynę. Bogoraz zwrócił uwagę na fakt, że wiązki naczyniowe oraz nerwowe opierają się najdłużej niszczycielskiemu działaniu nowotworów. Zamiast amputować całą kończynę, Bogoraz postanowił ograniczyć się do usunięcia chorej, środkowej części kończyny, pozostawiając w stanie nienaruszonym naczynia krwionośne oraz nerwowe.
Wspaniałe wyniki tych operacji stały się punktem wyjściowym dla dalszych poszukiwań, zmierzających do wydłużenia kończyn, które w wyniku operacji usunięcia nowotworu stawały się krótsze. Bogoraz zmierzał do tego, aby pacjent mógł stać i chodzić bez korzystania z protezy. W wyniku długoletniej pracy Bogoraz stworzył nową metodę chirurgii tzw. segmentarną osteotomię, polegającą na odpowiednim rozcięciu kości udowej, która następnie w procesie regeneracji rozrasta się. Dzięki zastosowaniu tej metody udało się Bogorazowi wydłużyć nogę chorego o 5, 8, 10 a nawet więcej centymetrów.
Nowa metoda chirurgiczna prof. Bogoraza zdała wspaniale egzamin w latach ostatniej wojny. Odegrała ona olbrzymią rolę przy likwidacji następstw ciężkich ran postrzałowych. Tak np. pewien pacjent — żołnierz Armii Radzieckiej, u którego noga w wyniku rany postrzałowej w biodrze uległa skróceniu o 14 centymetrów i przybrała kształt łuku, po poddaniu go operacji metodą Bogoraza odzyskał utraconą władzę w nodze i całkowitą zdolność do pracy.
Obecnie prof. Bogoraz pracuje nad zagadnieniem replantacji amputowanych kończyn, w szczególności nóg. Zasługuje na uwagę fakt, że w światowej literaturze medycznej opisane są zaledwie 3 próby przywrócenia amputowanych kończyn. Wszystkie te 3 próby dokonane zostały na psach, przy czym w dwóch wypadkach zakończyły się śmiercią zwierząt, a w trzecim wypadku amputowana noga wprawdzie zrosła się, lecz nie była w stanie poruszać się i nie reagowała na bodźce zewnętrzne.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>